Kosztorys naprawy samochodu to spis prac, części i materiałów z cenami. Kosztorys wstępny ze zdjęcia daje widełki i pozwala porównać technologie, a kosztorys po oględzinach jest wiążący, bo lakiernik widzi ukryte uszkodzenia, grubość powłoki i faktyczny stan elementu.
Co powinien zawierać kosztorys naprawy?
Rzetelny kosztorys nie jest jedną kwotą. Rozbija koszt na pozycje, żeby można było sprawdzić, za co płacisz:
- opis uszkodzenia i element, którego dotyczy,
- zakres prac blacharskich, na przykład prostowanie, szpachlowanie, wymiana,
- zakres lakierowania: element, liczba warstw, kolor i ewentualne cieniowanie,
- koszt części i materiałów lakierniczych,
- robociznę z liczbą godzin i stawką,
- termin wykonania i warunki gwarancji.
Brak takiego rozbicia utrudnia porównanie ofert i rozliczenie z ubezpieczycielem.
Jak czytać pozycje kosztorysu?
Najwięcej pytań budzą trzy pozycje. Materiały lakiernicze to koszt farb, podkładów, lakieru bezbarwnego i środków pomocniczych, a przy metalikach i perłach bywa wyższy. Robocizna blacharska i lakiernicza liczona jest oddzielnie, bo to inne stanowiska i inna stawka. Cieniowanie to dodatkowe lakierowanie przejścia na sąsiednim elemencie, żeby odcień nie odstawał.
Jeśli widzisz w kosztorysie pozycję, której nie rozumiesz, zapytaj o nią przed akceptacją. Zakład powinien umieć wyjaśnić, dlaczego jest potrzebna. Opis samych prac lakierniczych znajdziesz na stronie o lakierniku samochodowym.
Czym jest kosztorys wstępny ze zdjęcia?
To oszacowanie oparte na zdjęciach i opisie. Analiza zdjęcia rozpoznaje element, rodzaj uszkodzenia, jego głębokość i proponuje technologię, na przykład polerowanie, smart repair, lakierowanie elementu albo wymianę. Do tego dostajesz widełki ceny, osobno robociznę i materiał, oraz orientacyjny czas naprawy.
Kosztorys wstępny jest szacunkiem do potwierdzenia w lakierni. Jego zadaniem jest ustawić oczekiwania: czy mówimy o kilkuset złotych, czy o kilku tysiącach, i co zapytać w zakładzie. Możesz go zrobić w wycenie ze zdjęcia.
Dlaczego kosztorys po oględzinach bywa inny?
Zdjęcie pokazuje powierzchnię. Po zdjęciu zderzaka albo okleiny lakiernik widzi, co jest pod spodem: pęknięte uchwyty, wygięte wzmocnienie, korozję pod starą szpachlą, grubość lakieru zmierzoną miernikiem czy poprzednią naprawę. Zmienia się wtedy zakres, a razem z nim kwota.
Różnica działa w obie strony. Czasem po oględzinach okazuje się, że rysa schodzi polerowaniem, więc koszt jest niższy niż w widełkach. Czasem wychodzi dodatkowe uszkodzenie, więc rośnie. Dlatego decyzję o naprawie podejmuj na podstawie kosztorysu po oględzinach, a wstępny traktuj jako punkt odniesienia.
Jak porównywać kosztorysy z kilku lakierni?
Porównuj zakres, nie tylko kwotę. Dwa kosztorysy mogą się różnić o kilkaset złotych tylko dlatego, że jeden zakłada lakierowanie całego elementu, a drugi naprawę miejscową. Sprawdź, czy oba obejmują cieniowanie, czy podają gwarancję i czy mają ten sam termin.
Najuczciwsze porównanie powstaje, gdy każdy zakład dostaje te same zdjęcia i ten sam opis szkody. Ceny orientacyjne dla poszczególnych elementów zobaczysz w cenniku lakierowania, na przykład dla zderzaka albo całego auta.
Kosztorys przy szkodzie z ubezpieczenia
W przypadku kolizji kosztorys trafia do ubezpieczyciela, który może go zweryfikować. Dobra dokumentacja zdjęciowa i opis prac skracają ten etap. Szczegóły rozliczenia opisują strony o naprawie bezgotowkowej z OC sprawcy i naprawach powypadkowych.